Proxelan – opinie o czopkach, które chętnie bym zwrócił

Zacząłem mieć problem z prostatą rok temu. Częste oddawanie moczu, budzenie się w nocy z pełnym pęcherzem, brak ochoty na współżycie – to stało się moją codziennością. Moje relacje rodzinne i zawodowe pogorszyły się.

Kupiłem Proxelan. Opinie nie były mi potrzebne.

Nie chciałem i nie mogłem dalej tak funkcjonować. Kupiłem preparat na powiększoną prostatę o nazwie Proxelan.

Lek był w postaci czopków, co nie do końca mi odpowiadało, ale postanowiłem je aplikować każdej nocy przed snem, z nadzieją, że odczuję w końcu ulgę.

Po tygodniu stosowania nie widziałem efektów, ale kontynuowałem leczenie, bo wiadomo, że wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Minął miesiąc, a ja w dalszym ciągu nie dostrzegałem zadowalających efektów. Częstotliwość oddawania moczu może i się zmniejszyła, ale nadal musiałem wstawać w nocy do toalety, co sprawiało, że byłem niewyspany, rozdrażniony i senny. W końcu dałem sobie spokój z tym Proxelanem.

Tym razem nie chciałem ryzykować.

Poczytałem w internecie opinie na temat rozrostu prostaty i sposobu walki z tym schorzeniem. Zauważyłem, że znakomite recenzje ma preparat o nazwie Prostolan. Skoro pomógł już tylu mężczyznom, być może pomoże i mnie – pomyślałem i kupiłem te tabletki na stronie internetowej. Przyszło opakowanie, a w nim kapsułki łatwe do połknięcia. Zdecydowanie było to lepsze rozwiązanie, niż te okropne doodbytnicze czopki.

Zażywałem Prostolan regularnie według zaleceń producenta, dwa razy dziennie, zawsze po posiłku. Po tygodniu zauważyłem pierwsze, zadowalające efekty, a mianowicie częstotliwość oddawania moczu zmniejszyła się na tyle, że nie musiałem już wstawać w nocy do toalety. W ciągu dnia mogłem spokojnie wykonywać swoje obowiązki bez ciągłej potrzeby skorzystania z łazienki. To była prawdziwa ulga. Nareszcie mogłem skupić się na tym, na czym powinienem.

Z biegiem czasu zacząłem wracać do normalnego życia.

W nocy spokojnie spałem, w dzień pracowałem, a popołudnia spędzałem z małżonką. Już nie wymigiwałem się od zakupów, wspólnych spacerów, czy nawet wizyty u teściowej. Moje relacje intymne znacznie się poprawiły. Wieczorami znów nabierałem ochoty na igraszki z moją małżonką, tym razem już bez obaw, że coś może nie zadziałać. Nie ukrywam, że poczułem się, jakbym przechodził drugą młodość. Moja żona przyznała, że już dawno mnie takiego nie widziała, pełnego energii i chęci do życia. Problemy, które dokuczały mi każdego dnia, już mnie nie dotyczą, a ja na nowo mogę cieszyć się każdym dniem.

Kapsułki Prostolan okazały się strzałem w dziesiątkę.

Ten skoncentrowany suplement diety działa skutecznie i szybko przynosi ulgę. Zawarte w nim składniki pochodzenia naturalnego są bezpieczne i nie powodują skutków ubocznych. Odpowiednio dobrane substancje gwarantują najwyższą jakość produktu. Możecie śmiało go stosować, jeżeli macie podobny problem z prostatą, której przerost utrudnia Wam codzienne, normalne funkcjonowanie.

Nie traćcie czasu na inne, niesprawdzone lub przereklamowane preparaty. Prostolan to według mnie najlepszy tego typu produkt na rynku. Wiem co mówię, bo sam go na sobie przetestowałem i naprawdę Wam polecam.

5 Odpowiedzi do Proxelan – opinie o czopkach, które chętnie bym zwrócił

  1. Husarz123 pisze:

    Lekarz zlecił mi branie Proxelanu i byłem trochę zaskoczony jego formą, bo w końcu to… czopki. Nie powiem, forma mi bardzo nie odpowiadała. Nie wiem czy ktokolwiek lubi czopki… Ale poprawa wystąpiła wyraźna przy moim lekkim przeroście prostaty.

  2. dj_haro pisze:

    Czy Proxelan jest na receptę?

  3. Karcz_ pisze:

    Proxelan – spoko skład. Mega naturalny, chociaż podobno witamina E w formie octanu wcale nie jest dobra i się ciężko przyswaja. To mój zarzut.

  4. Adriann_Kowalczyk1985 pisze:

    Czopki podobno działają o wiele szybciej i bardziej miejscowo niż tabletki. Mam pytanko – czy komuś Proxelan faktycznie pomógł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ eleven = twenty one